Szukany wiersz:
Poeta:
  • Adam Mickiewicz
    Ekskuza

    Nuciłem o miłostkach w rówienników tłumie;
    Jedni mię pochwalili, a drudzy szeptali:
    "Ten wieszcz kocha się tylko, męczy się i żali,
    Nic innego nie czuje lub śpiewać nie umie."

    "W dojrzalsze wchodząc, lata przy starszym rozumie,
    Czemu serce płomykiem tak dziecinnym pali?
    Czyliż mu na to wieszczy głos bogowie dali,
    Aby o sobie tylko w każdej nucił dumie?"

    Wielkomyślna przestroga! — wnet z górnymi duchy
    Alcejski chwytam bardon, i strojem Ursyna
    Ledwiem zaczął przegrywać, aż cała drużyna

    Rozpierzchła się unosząc zadziwione słuchy;
    Zrywam struny i w Letę ciskam bardon głuchy.
    Taki wieszcz jaki słuchacz.
     
  • Johann Wolfgang Goethe
    Elegie rzymskie

    III

    Moja najmilsza, nie żałuj, żeś mi tak prędko uległa!
    Wierzaj, nie kala cię myśl we mnie zuchwała ni zła.
    Różnie działają pociski Amora: z nich jedne li drasną
    I zdradziecki ich jad przez lata chorobą jest serc.
    Lecz upierzone potężnie, z ostrzem na świeżo zaciętym,
    Inne wnikają w sam rdzeń, w lot rozpalają nam krew.
    W czasach herosów, gdy bogi, jak i boginie, kochali,
    Żądza w spojrzenia szła ślad, rozkosz za żądzą tuż w trop.
    Myślisz, że długo bogini nad swą dumała miłością,
    Kiedy Idajski jej Gah poznać Anchuza dał czar?
    Gdyby Luna zwlekała z ucałowaniem pięknego
    Śpiocha, Aurory by w lot zazdrość zbudziła go z snu.
    Hero ujrzała Leandra w rozgłośne święto i rączo
    Kochający w noc fal rzucił się, trawion przez żar.
    Rea Sylwia, książęca dziewica, kroczyła do Tybru,
    Wody zaczerpnąć chcąc zeń, wtedy pochwycił ją bóg.
    Takim sobie sposobem Mars spłodził synów. — Bliźnięta
    Karmi wilczyca i Rzym świata monarchą się zwie.
    Przełożył
    Leopold Staff
     
  • Johann Wolfgang Goethe
    Elegie rzymskie V

    V

    Teraz radośnie się czuję na ziemi klasycznej natchniony,
    Głośniej, czarowniej mi brzmi z dawnym współczesny mój świat.
    Słucham tu danej mi rady, pisarzy świata starego
    Skrzętnie przerzuca ma dłoń, nowy wciąż czerpię z nich czar.
    Ale całymi nocami inaczej zatrudnia mnie Amor;
    Choć więc uczony na pół, szczęsny podwójnie jam jest.
    Czyż się zresztą nie uczę, gdy badam łona miłego
    Piękne kształty i w dół dłoń swą przesuwam wzdłuż biódr?
    Wtedy dopiero rozumiem marmury; myśl porównywa,
    Widzi czujący mój wzrok, czuje widząca ma dłoń.
    Chociaż najmilsza niejedną godzinę dnia mi zrabuje,
    Za to gadziny swe w noc daje, by spłacić mi dług.
    Wszak nie całuje się ciągle, gwarzy się również rozsądnie:
    Gdy opadnie ją sen, leżę i myśli mam tłum.
    Często już także w objęciach najmilszej tworzyłem poezje
    I heksametru jam rytm, znacząc palcami ich takt,
    Na jej plecach wyliczał cichutko. W śnie słodkim oddycha,
    A gorących jej tchnień ogień przepala mi pierś.
    Amor lampę objaśnia tymczasem i myśli o czasach,
    Gdy triumwirom swym on równą usługę tę niósł.
    Przełożył
    Leopold Staff
     
  • Krzysztof Kamil Baczyński
    Erotyk

    W potoku włosów twoich, w rzece ust,
    kniei jak wieczór — ciemnej
    wołanie nadaremne,
    daremny plusk.

    Jeszcze w mroku owinę, tak jeszcze różą nocy
    i minie świat gałązką, strzępem albo gestem,
    potem niemo się stoczy,
    smugą przejdzie przez oczy
    i powiem: nie będąc -jestem.

    Jeszcze tak w ciebie płynąc, niosąc cię tak odbitą
    w źrenicach lub u powiek zawisłą jak łzę,
    usłyszę w tobie morze delfinem srebrnie ryte,
    w muszli twojego ciała szumiące snem;

    Albo w gaju, gdzie jesteś
    brzozą, białym powietrzem
    i mlekiem dnia,
    barbarzyńcą ogromnym,
    tysiąc wieków dźwigając
    trysnę szumem bugaju
    w gałęziach twoich — ptak.

    Dedykacja:

    Jeden dzień — a na tęsknotę — wiek.
    jeden gest — a już orkanów pochód,
    jeden krok — a otoś tylko jest
    w każdy czas — duch czekający w prochu.
     
  • Julian Tuwim
    Erotyk

    Już się o grzechy noce proszą,
    Już z wiosny znów jak z bólu krzyczę,
    Nieubłaganą mnie rozkoszą
    Zakuj w ramiona ratownicze!

    A jeśli zacznę się na nowo
    Wyrywać zbuntowanym ciałem,
    Powiedz mi wreszcie pierwsze słowo,
    Którego nigdy nie słyszałem.

    Bo znów pogański samum wieje
    W pędach, zawrotach, burzach, blaskach!
    Pamiętaj: kiedy znów zdziczeję,
    Odrzyj mnie z wichrów i ugłaskaj!
     
Witamy w serwisie eKartki Świąteczne pl gdzie znajdziecie wiersze miłosne sławnych polskich poetów. Zapoznajcie się z naszą ofertą, ponieważ wiersze milosne znajdujące sie w naszym serwisie doskonale nadają się jako treść e-kartek np. miłosnych. U nas wyślecie e-kartki za darmo i gdy nie macie pomysłu co wpisać w treści e-kartki na pewno z pomocą przyjdą Wam wiersze miłosne. Nie ma na co czekać - wybierajcie ekartki i wiersze a nastepnie wysyłajcie darmowe e-kartki z wierszami milosnymi.